Ja.Ty.Tu.Tam.

luty 13, 2008 at 5:23 pm (Wpisy)

“A Ty w drodze, a ja tu”
Piękny umysł, miła Ty, uzdolniona, kiedy pracujesz,
a wieczorem pojękujesz, jak tania panienka.
Z nim.
Piękny umysł, niemiły ja, nieszczęśliwy, kiedy piszę,
a wieczorem pojękuję, jak głupek.
Sam.
Piękne umysły, mili my, szczęśliwi, kiedy jesteśmy,
a wieczorem pojękujemy, jak zakochani,
Razem.
(Taaa, chciałbym…)

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Tepper(uję)

luty 4, 2008 at 6:31 pm (Wpisy)

 ”Chłodne powietrze i dalej bięgnę”
 
 
Dlaczego kocham się w prostych zawirowaniach powietrza?
Skoro nie jesteśmy niezniszczalni, skumaj to baby.
To nieprawdopodobne, jak oddajemy się w ręce Mrs. Fatum.
 
Przestań, przecież są rzeczy warte walki, 
te uczucia, które nie umierają, mimo, że boli serce.
Ja nie chcę więcej szans! Chcę tylko wiedzieć dlaczego:
 
Nie ma łatwej drogi, nie ma skrótów, 
 Dlaczego jej nie ma, nie ma, nie ma, nie ma, 
nie ma, nie ma.. nie ma… 
Nie ma Cię…
Tu. 
 
 

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Potrafię pięknie

luty 2, 2008 at 4:10 pm (Wpisy)

Powiedziała mi dziewczyna niczym gwiazda pop,
że brzydkie rzeczy pisze, i zły ze mnie chłop,
A więc by udowodnić, żem słodziak niesłychany,
Kilka pięknych słów, dla mej damy:
 
Anioł z ust, jak usta z anioła, decybeli tak ślicznie brzmiące,
Zawsze wiedziałem, wiedzieć zawsze musieć widziałem, jak gorące,
Siena palona, skóra piękna nią okryta, Afrodyta, Afrodyta!
 Lecz niebezpieczna, groźna owszem również, 
Mężczyznowe serca, serc kawałki odrywa,
Ale zadowoleni, bo widzieć ją mogą, mogą widzieć,
oczu jej zieleni… 
 
 
Z dedykacją dla M. 
 
 

Bezpośredni odnośnik 1 komentarz

Dzień dobry, chciałbym Cię puknąć

styczeń 31, 2008 at 7:09 pm (Wpisy)

“Dzień dobry, chciałbym Cię puknąć”
 
 
Gdy idziesz, siedzisz, kucasz, swym mięsem rzucasz.
W obciasłych jeansach podniecasz, gdy mięso opinasz,

Oh, baby, na nic róże, na nic szminki, gdyż ja chcę
tylko mięska, mej dziewczynki.
 
Więc chodź, chodź, będzie kinky, ukroimy mięska
mej dziewczynki, niczym rzeźnik swą świneczkę,
zerżnę Cię troszeczkę.

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Apologize – Kacpaland ft. One Wish

styczeń 30, 2008 at 6:56 pm (Wpisy)

Nie jest przeprosić późno za,
lecz musieć to ja chyba nie ja, chyba?
Za to, że kretynem romantycznym jest się.
 
Bo ja chcieć tylko chcieć Ciebia, by móc lublu,
by móc dotknąć, przytulić tu. 
 
Więc wybacz drobności, ja rozumieć,
że nie będzie tak. Więc taki One Wish
mieć ja, przyjaciele, huh? 

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

I’m back, you stupid sadistic, abusive fuckin’ whores

styczeń 24, 2008 at 4:56 pm (Wpisy)

Wrocilem. Nowy rok, nowe zycie, kolejna ewolucja. Wyzbyty emocji, wszystkich, dobrych i zlych. Nie jestem juz Wiezniem Wlasnych Wyobrazen, stalem sie Panem Wlasnych Pragnien. Ostre jak brzytwy slowa i czyny, to ja. Pierwsze juz niedlugo. Hoah!

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Tania ballada o miłości (czy naprawdę?)

kwiecień 28, 2007 at 5:38 pm (Wpisy)

Wiersz ten powinienem umieścić znacznie wcześniej. Wyjaśnia to, czego sam nie wyjaśniłem. Przeczytaj go uważnie.

 

“Jesteś lepsza ode mnie”

 

Myślę, żę potrafisz więcej ode mnie,

Po tych wszystkich kłamstwach, w które uwierzyłaś,

Po tych wszystkich wyrzutach sumienia,

zacząłem widzieć, jak jest naprawdę…

 

Powiedziałem sobie, że nie będę tęsknił,

Ale zapamiętałem,

Jak to czuć bez Ciebie,

i teraz

Brakuje mi Twoich włosów na mojej twarzy…

 

I myślę, że powinnaś to wiedzieć:

Zasługujesz na więcej niż ja.

 

Mogę tylko przypuszczać, żę nie będę myślał o Tobie,

gdy się zestarzeję,

Bo tak naprawdę nie mieliśmy swojej bliskości,

Nie,

to nie może być koniec…

NIE!!!!….

 

TAK BARDZO ŻAŁUJĘ!!!

 

Przepraszam…

Bezpośredni odnośnik 1 komentarz

Wcielam się w znane mi osoby

kwiecień 7, 2007 at 10:16 pm (Wpisy)

Inspiracja muzyka i wydarzeniami:

  ”Złamałeś mi serce”

 

 Potrzebuję nowego początku:

Kiedy czułam jak zwykłam się czuć,

 Kiedy wszystko było plamą,

Kiedy byłeś ze mną,

 

E, Ty po prostu nie kumasz…

E, Ty tak naprawdę nie kumasz…

Kiedy odszedłeś tak nagle, wiesz, że zostawiłeś mnie samą,

Myslałam, że zapadłam się, a teraz nie wiem jak zacząć,

 Zostawiłeś mnie samą, ze złamanym sercem skurwysynu!

 

Zastanawiam się gdzie będę, bo nie wiem czy to nie był zmarnowany czas,

I zawsze będę myśleć, że czekasz na mnie, bo ja mierzę się ze światem… sama

 

Zastanawiam się, co teraz robisz…

Zastanawiam się, czy możesz się zmienić…

Zastanawiam się, czy wciąż myślisz o mnie, w sposób,

w sposób, 

jaki kiedyś myślałeś… 

 

 (10 kilometrów dalej)

 

Tak… 

Bezpośredni odnośnik 1 komentarz

Toś ja inteligientny?

marzec 22, 2007 at 10:01 pm (Wpisy)

“Czytanie książek innych niż Forbesa – trudne zajęcie”

 

 

Dzisiaj przeczytałem, tysiące znaków potoki,

Ale zrozumieć? Nie zrozumiałem, sens za głęboki,

Wątpliwość się [w milionach moich nefronów] pojawiła,

Czy to ja ograniczony, czy ogranicza mnie magiczna siła.

 

 

Dzisiaj napisałem, tysiące znaków potoki,

Zrozumieć? Zrozumiałem! Toć sam napisałem,

Wątpliwość się [w tkance mięśniowej poprzecznie prążkowanej] ulotniła,

Że to ja ograniczony, że ogranicza mnie magiczna siła.

 

Uśmiech na mordzie przyklejony, dzielnie stukam na klawiaturze słowa,

bo wierzę, że dzięki nim, zburzę-przedmurze

i

Wyniosę… ku górze. 

 

 

 

 

 

Bezpośredni odnośnik 2 komentarzy

Serce w szwach

marzec 21, 2007 at 7:37 pm (Wpisy)

“Serce w szwach”

 

 

 

Schizoidalna osobowość, pogięte serce,

zbrukana świadomość,

kochania niemożliwość zdolność do,

Boli, bolało…

 

 

Bo chciałem niemożliwego,

Lata w środku zimy…

 

 

I serce w szwach, pękło,

i wylał się,

płyn rdzenno-emocjonalno-miłościwy,

a było jego,

tylko kropla…

 

 

 

Bezpośredni odnośnik 2 komentarzy

« Poprzednia strona · Next page »